![]() |
Źródło |
Wyjechałam do Francji, na drugi dzień po obronie pracy magisterskiej, do pracy, jako au pair; czyli jako opiekunka i przy okazji animatorka zabaw do dzieci, nie mając jeszcze swoich rzecz jasna. Wyjechałam, bo chciałam nauczyć się biegle francuskiego, co właściwie, po roku czasu mi się udało! Nie miałam pojęcia o wychowaniu dzieci. Tam wszystkiego się uczyłam. Spędziłam ten czas, opiekując się dziećmi w różnym wieku, w różnych rodzinach i regionach, więc mam, jako tako, skalę porównawczą. Wymieniałam też doświadczenia i spostrzeżenia z au-pair - kami z innych krajów, które poznałam we Francji.
Aha, napiszę, że nie przeczytałam jeszcze ( a zamierzam!) ostatnio bardzo popularnej książki Pameli Druckerman o zasadach francuskiego wychowania , co by nie było, że na niej opieram swoje doświadczenia.
Kilka miesięcy spędziłam nad oceanem Atlantyckim w małej miejcowości St. Sulpice de Royan. Rodzice dwójki dzieci ( 6 lat- dziewczynka, 8 - lat chłopiec), mieli swoją restaurację. Byli nieobecni praktycznie cały dzień.Ale, żeby się nie rozwlekać przechodzę do rzeczy. Francuska mama na wstępie ustaliła ze mną, co dzieciom wolno, a co nie.
- przestrzegania godzin posiłków. Śniadania, obiady i kolacje odbywały się w ustalonych godzinach; bez podjadania między posiłkami. Zresztą we Francji jest to na porządku dziennym.
- gry na komputerze. Włączałam minutnik, gdy chłopiec rozpoczynał grę, gdyż nie wolno mu było grać dłużej niż 40 minut. I tego przestrzegałam rygorystycznie. Gdy wybiła 40 minuta i trzeba było wyłączyć komputer, oczywiście był płacz i rozpacz wielka. Trwało to parę minut. Cóż, zasady zasadami. Musiałam być twarda, ale suma summarum, wychodziło to dzieciom na dobre.
- telewizja. Maksymalnie 1 godzina dziennie (chociaż i tak nie mieliśmy czasu, żeby tyle oglądać). Jedynymi bajkami, jakie dzieci mogły oglądać były bajki Disneya. Na moje zapytanie dlaczego tylko takie ? Bo to jedyne (wtedy!), w których nie znajdziesz przemocy. W sumie miała rację, po co włączać dzieciom coś, czego nie znamy.
- wyjścia; np. do kina, wycieczki krajoznawcze itp. miały być w programie dnia.
- ustalona godzina pójścia spać
- ubieranie poranne; mama przygotowywała dwa zestawy ubrań; dzieci sobie wybierały. Nie było kapryszenia.
Tam spędziłam cały sezon wakacyjny - od kwietnia do października, a następnie wyjechałam do Paryża; kolejnej mojej pracy:) Tym razem to było wyzwanie - 1 dziecko więcej. Trójka.
Całe szczęście, nie weszli mi na głowę. Pilnowałam zasad ustalonych przez rodziców. Nie było łatwo. Podobnie, jak wyżej, godziny posiłków ściśle przestrzegane - przy stole. Raz dostałam ochrzan, bo pozwoliłam dzieciom usiąść przed telewizorem z talerzem jedzenia. We Francji nie wolno jeść przed telewizorem. To jest profanacja posiłków, które spożywa się przy stole wspólnie.
Całe szczęście, nie weszli mi na głowę. Pilnowałam zasad ustalonych przez rodziców. Nie było łatwo. Podobnie, jak wyżej, godziny posiłków ściśle przestrzegane - przy stole. Raz dostałam ochrzan, bo pozwoliłam dzieciom usiąść przed telewizorem z talerzem jedzenia. We Francji nie wolno jeść przed telewizorem. To jest profanacja posiłków, które spożywa się przy stole wspólnie.
Deser po obiedzie - tylko dla tych domowników, którzy zjedli obiad. Nie zjadłeś obiadu, nie zasłużyłeś na deser ( ta zasada jest również u nas w domu).
Co więcej, nie zjesz obiadu - we Francji obiad/lunch jest ok godziny 12:30-14:00; zapomnisz, nie chcesz, nie masz czasu itp.czekasz do kolacji; do 19:00. Umierasz z głodu? pij wodę. Zjedz owoc. Tak to działa. Masz szansę na ciastko ok 16tej. Nie ma opcji, że podgrzejesz obiad o np. 17tej, bo akurat jesteś głodny. Zasady!
Ile razy dzieci wołały już o 18-tej, że są już głodne - nie zliczę. Musiały czekać. Zasady są zasadami, których się nie łamie. Na początku nie mogłam tego zrozumieć. Przecież w naszym kraju, jak dziecko jest głodne, to się serce raduje i mama biegnie z jedzeniem. Zasada oczywiście dotyczy wszystkich, nie tylko dzieci.
Na śniadanie płatki albo tosty. Raz zrobiłam dzieciom kanapkę z pomidorem i serem na śniadanie, to wyszłam na kosmitkę. Jak mogłam ser połączyć z chlebem i pomidorem?? nie mówiąc o tym, że kanapka miała być na śniadanie. Śniadanie francuskie jest nieskomplikowane: płatki śniadaniowe albo tosty z dżemem.
Takie i inne zasady mają Francuzi. To co opisałam powyżej, są to podstawowe zasady we francuskim domu. Inna mentalność. Są bardzo otwartym narodem, lubią celebrować czas przy posiłkach, rozmawiać, śmiać się i chyba dlatego mają jedną z najdłuższych średnich długości życia.
W takiej atmosferze wychowywane są ich dzieci, z których wyrastają młodzi, świadomi swojej wartości, ciekawi życia ludzie. Takich ludzi było mi dane poznać. Mam bardzo miłe wspomnienia i jeśli teraz miałabym opcję wyjazdu do Francji z rodziną, nie wahałabym się ani chwili?
Jeśli nasuną mi się przemyślenia po przeczytaniu 100 zasad francuskiego wychowania, na pewno je zweryfikuję:)
Na śniadanie płatki albo tosty. Raz zrobiłam dzieciom kanapkę z pomidorem i serem na śniadanie, to wyszłam na kosmitkę. Jak mogłam ser połączyć z chlebem i pomidorem?? nie mówiąc o tym, że kanapka miała być na śniadanie. Śniadanie francuskie jest nieskomplikowane: płatki śniadaniowe albo tosty z dżemem.
Takie i inne zasady mają Francuzi. To co opisałam powyżej, są to podstawowe zasady we francuskim domu. Inna mentalność. Są bardzo otwartym narodem, lubią celebrować czas przy posiłkach, rozmawiać, śmiać się i chyba dlatego mają jedną z najdłuższych średnich długości życia.
W takiej atmosferze wychowywane są ich dzieci, z których wyrastają młodzi, świadomi swojej wartości, ciekawi życia ludzie. Takich ludzi było mi dane poznać. Mam bardzo miłe wspomnienia i jeśli teraz miałabym opcję wyjazdu do Francji z rodziną, nie wahałabym się ani chwili?
Jeśli nasuną mi się przemyślenia po przeczytaniu 100 zasad francuskiego wychowania, na pewno je zweryfikuję:)
Bardzo spójne z tym, co można u nas spotkać w domu. Tylko te tosty są nie do przyjęcia :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post! ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
Temat ciekawy,aż zakupiłam dziś książkę :-) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhttp://to-co-zachwyca.blogspot.com/