środa, 17 lipca 2013

Jaś i Małgosia w Teatrze Kamienica




Od dawna nosiłam się z zamiarem wyjścia z Mają na jakiś spektakl, pod warunkiem, że nie polegałby on na biernym uczestniczeniu i patrzeniu, ale w współuczestniczeniu i interakcji aktorzy-widownia.

Przewertowałam wszystkie możliwe strony z teatrami i wybór padł na Teatr Kamienica Emiliana Kamińskiego, przedstawienie "Jaś i Małgosia". Nie zawiodłyśmy się!
Aktorzy od początku nawiązali kontakt z publicznością, nie tylko z dziećmi, ale i z dorosłymi.

Przez cały czas trwania spektaklu dzieci brały czynny udział w: na początku, poszukiwaniach przez Jasia i Małgosię drogi do domu, spotkaniu Baby Jagi, która przedstawiła się jako Babcia Jagoda, co by nie przerażać i straszyć dzieci, aż wreszcie na końcu, dzięki magicznemu zaklęciu, wypowiedzianemu przez wszystkie dzieci, przemienienia Baby Jagi  w czarnego ptaka i wygnania jej na zawsze do lasu.

Były śmiechy, tańce, śpiewy, rozmowy z aktorami. A po zakończeniu przedstawienia warsztaty teatralne odkrywające magiczny świat animacji i scenografii teatru. Na koniec rozdawanie autografów i zdjęcia.

Moja córka była zachwycona!

A co mi się spodobało? Aktorzy nie trzymali się sztywno swojej roli. Genialnie improwizowali, w zależności od reakcji dzieci, które oszalały na punkcie Jasia i Małgosi. Maluchy brały czynny udział w przedstawieniu. Od początku do końca większość najmłodszej widowni znajdowała się tuż przed sceną, jak moja Maja.

Spektakl adresowany jest do widzów 3-6 letnich, aczkolwiek były pojedyncze "sztuki" młodszych, które równie świetnie się bawiły.
Całość trwa nieco ponad 1,5 godziny, bez przerwy. Oczywiście nie ma problemu wyjść na siusiu z maluszkiem.
Co do kwestii formalnych, to bilety można zarezerwować telefonicznie i opłacić drogą pay-u, które następnie odbieramy w kasie teatru. Jest to o tyle wygodne, że nie trzeba dwa razy biegać do teatru.
My tak zrobiłyśmy.
W dniu spektaklu można również wykupić miejsca dodatkowe tzw. wejściówki.Tak zrobiło sporo rodziców z dziećmi.
Polecam.Świetna zabawa gwarantowana.




sobota, 13 lipca 2013

14 miesięcy minęło jak jeden dzień!

Mój Synek jutro skończy 14 miesięcy.
Potrafi już chodzić, a właściwie biegać, robić przysiady, podskakiwać.
Dwa tygodnie temu nauczył się wchodzenia na łóżko.Schodzi z łóżka.. tyłem czyli bezpiecznie.

Jest bardzo komunikatywny; dogaduje się nie tylko z siostrą , ale i "nowo" poznanymi starszymi o kilka lat "kolegami i koleżankami" z podwórka. Pokazuje paluszkiem i gada po swojemu co chce, co mu się podoba, co nie, gdzie chce pójść, co zjeść.
Chce jeść dokładnie to samo, co w danej chwili wcina siostra.
Nauczył się ostatnio pięknie posługiwać łyżeczką. Jedzenie nie ląduje na śliniaczku, a w buzi - co uważam, za jego duży sukces.

Uwielbia być na świeżym powietrzu czyli na zewnątrz. Potrafi przyjść do mamy z czapką w ręku i sandałkiem, pokazując wymownie na drzwi:)
Lubi swoją spacerówkę, a na placu zabaw najbardziej: piaskownicę, huśtawki i ....furtkę ogrodzenia- otwiera i zamyka ją; a ma przy tym ogrom radości i zabawy.

Nie przepada za kolorowymi bajeczkami, książeczkami. Woli za to wyjmować z szafy mamy książki, słowniki. Interesuje go wszytko co ma białe kartki i jest zapisane czarnym drukiem, karteczki, wizytówki itp.
Chciałby jeździć już na rowerze. Tak wnioskuję po jego reakcji na widok roweru swojej siostry.
Chodzi chętnie do żłobka z wyjątkiem poniedziałków - nie dziwię się - bo po dwudniowej przerwie...

Mam wrażenie, że rozumie wszystko co się do Niego mówi.
Jest niezwykle skory do zabawy - szuka nawet najmniejszej okazji, żeby pobawić się, pośmiać się, zaczepić Mamę czy Tatę - i zabawa gotowa. A lubi dużo i często śmiać się w głos.
 Zobaczymy za dwa miesiące jakie będą kolejne postępy, bo  co miesiąc mój Maluszek uczy się coś nowego.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star