czwartek, 26 czerwca 2014

Obcy człowiek mi to powiedział.

W drodze powrotnej  do domu wstąpiłam  do niedużego warzywniaka. 

Źródło
 
Wybrałam to i owo. Przede mną oczekiwały na swoją kolej około 3-4 osoby. Poczekam, a co tam. Młody mężczyzna sprawnie obsługiwał, ale widać, że myślami był gdzie indziej. Albo zmęczony. Zamiast 60 dkg ogórków małosolnych zważył pani 38 dkg, zapomniał jeszcze o czymś. Nieistotne. Był oczywiście miły i uprzejmy. Pewnie właściciel, pomyślałam sobie. Nie myliłam się.

Przyszła moja kolej. Pytam się czy jest kasza orkiszowa, jeśli nie ma, to czy w ogóle jest w sprzedaży itd.
Odpowiedział mi, że ogólnie jest, a niestety dziś nie ma, bo wczoraj żona nie zrobiła zamówienia, dlatego, że...urodziła dziś syna. Ich pierwsze dziecko! Obcy człowiek mi to powiedział.
Gratulacje! - mówię.
I tak sobie porozmawialiśmy. Przyjemna i wesoła atmosfera.

Zrobiło mi się też żal tego pana. Nie pojechał do żony do szpitala, bo.. musiał pilnowaćć biznesu. Czy łatwo znaleźć, ot tak, zastępstwo?
Tak sobie myślę, że .. przecież powinien teraz być przy swojej małżonce. Ciekawe czy jutro będzie?
Następnego dnia za ladą sprzedaje... starszy pan. Jego Tata! Nie musiał zamykać sklepiku, rodzice mu pomagają. Jest  z żoną. Wspaniale.
Takie niebanalne rzeczy, a potrafią wzruszyć.

wtorek, 24 czerwca 2014

Ojciec też rodzic.


Piszę o tych prawdziwych Ojcach, nie o tych z nazwy, którzy uzurpują sobie lub nie prawo do tego, a na codzień nimi nie są. Ojcem ma prawo zwać się mężczyzna, który bierze czynny udział w życiu swojego dziecka, wspiera go i kocha bezwarunkowo.

Dzień Ojca był wczoraj, a mnie naszły refleksje po przeczytaniu kilku artykułów o Jego roli w życiu rodziny, więc postanowiłam dodać coś od siebie. Mam wrażenie, że raz w roku, wszyscy nagle przypominają sobie o roli Taty  w rodzinie, w wychowaniu dziecka.
Apelują, piszą, nawoływują: Tato też jesteś rodzicem! Tato, masz takie samo prawo w kwestii wychowania dziecka, co Matka. 

Pamiętać o tym należy nie tylko tego Dnia, ale cały rok, przez kolejne lata.

Odnoszę jednocześnie wrażenie, że już coraz mniej widać stereotyp matki - kury domowej, zajmującej się ogniskiem domowym i ojca pracującego  12 godzin, wracającego z pracy,  który zamieni zmęczony dwa słowa z dzieckiem i wydaje mu się, że wystarczy albo po prostu nie mam siły na to. 

Ojcowie chcą zajmować się dziećmi, tylko pozwólmy im na to! Dajmy im okazję i wskażmy przestrzeń!

W początkowej fazie, tzn. w pierwszych miesiącach życia jest jasne, że nieodzowna jest rola Matki. Tutaj liczy się przede wszystkim wsparcie, jakie jej może dać partner, np. wykąpać dziecko, wyjść na spacer z dzidziusiem, aby mama mogła mieć trochę czasu dla siebie - czyli wyspać się, wyjść z domu itp. To jest niezmiernie ważne.

Serce mi się raduje, kiedy czytam na blogach parentingowych, jak matki walczą o to, aby Ojciec aktywnie uczestniczył w wychowaniu swoich dzieci. Kibicuję im. Naprawdę. Starają się, aby Tata miał też swój udział w wychowaniu, zabawie, rozmowach z dziećmi.
 
Spójrzmy na to z innej perspektywy, mężczyźni to zadaniowcy, a kobiety emocjonalne istoty. Nasze dzieci uczą się postawy życiowej, kontaktów międzyludzkich, podejmowania decyzji dzięki konfrontacji tych dwóch damsko-męskich światów. Każdy z rodziców  przekazuje różne bogactwo wartości. Nam trudno sobie to wyobrazić, ale wierzcie mi tak jest. Dlatego, od momentu przyjścia na świat maluszka, Tata, na przykład, niech będzie zaangażowany w jego kąpanie( niech to pozostanie rytuałem) i  przewijanie. Nie gańmy go za to, że ubranko dzienne zamieniło się w piżamkę czy na odwrót, albo, że pampers został nie tak zapięty, jak byśmy sobie tego życzyły, czy to i tamto. Oni się starają, tylko czasem im nie wychodzi.

Jak wpływają na dzieci relacje z Ojcem?

Córka, mając dobre relacje ze swoim Tatą, z łatwością będzie nawiązywała takie pozytywne, prawidłowe relacje w przyszłości z innymi mężczyznami, co ma znaczenie przy wyborze jej partnera życiowego, czy też męża. Przeważnie dzieje się tak, że mając dobrze ułożone relacje z ojcem, kochając go, podświadome szuka cech swojego Ojca w jej przyszłym partnerze, a następnie ojcu jej dzieci. Jeśli takiego odnajdzie to, z takim mężczyzną będzie jej dobrze porozumieć się na każdej płaszczyźnie życiowej.

Matka nie nauczy syna grać w piłkę czy jeździć na rowerze. Nie zabierze na mecz, czy nie posiłuje się na rękę. Zazwyczaj, to jest domena i strefa dla Ojca. I Oni dobrze się w tym odnajdują. Zadaniowy  styl mężczyzn.

Nie bagatelizujmy roli Taty, dajmy im swobodę działania w  budowaniu relacji z dziećmi. Chcą jak najlepiej dla swoich dzieci, tak jak my -  Mamy. 

A na koniec dodam, że... niech się to wszystko dzieje pod naszym czujnym okiem.

Ten tekst, jest moim tekstem autorskim.Wiem, że są wyjątki od reguł tzw.wyrodni, pozbawieni empatii i uczuć,  bezmyślni ojcowie. Są tylko ojcami biologicznymi - nie mają prawa zwać się Tatą/Ojcem.
O tych nie zamierzam pisać, bo nie warto poświęcać im czasu i przestrzeni w internecie.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star