piątek, 4 lipca 2014

Na wczasy...tylko poza sezonem turystycznym.

Na wakacje wyjeżdżamy  poza tzw.sezonem turystycznym. W ubiegłym roku byliśmy nad morzem w kwietniu, a  tym roku  - w czerwcu.
Podczas tych dwóch tygodni pogoda spisała się na piątkę, z wyjątkiem trzech dni, kiedy potrzebowaliśmy, dzieci również, odpoczynku od plaży.
Na plaży, na deptaku, na promenadzie, w restauracjach luz, swoboda. Plaża kołobrzeska, prawie cała, dla nas. Nie było potrzeby, aby przesadnie pilnować dzieci i łazić za nimi krok w krok. Miałam je jak na dłoni i to z niemałej odległości, gdzie w sezonie lipiec-sierpień rodzice muszą mieć oczy dookoła głowy.
Cisza, spokój i szum morza.

Cała plaża należy do nas!

Budujemy zamek z fosą..

Wieczorem na kołobrzeskiej plaży wschodniej. Piasek cudowny...


Ten lód jest w sam raz dla mnie!


Widok na latarnię morską
Plaża wschodnia

Tuż obok latarni

Widok na część portu kołobrzeskiego

Wycieczkowy statek Pirat




W parku kołobrzeskim tzw. tunel miłości?

Tu i ówdzie, rodziny z dziećmi, widać, że miejscowi. Brzegiem, promenadą spacerują starsi ludzie, zwłaszcza Niemcy.
Nasza ulubiona restauracja i kawiarnia prawie pusta, kiedy w czasie wakacyjnym jest oblegana i gwarna.
Zaparkowanie samochodu niedaleko od plaży nie stanowiło problemu.
Same plusy! W taki sposób można wypocząć. Z dala od gwaru, korków i  tłumów turystów.Tylko poza sezonem turystycznym.



poniedziałek, 30 czerwca 2014

Nie oglądam telewizji..bo po co.

Pisałam już, o tym, że nie prasuję. Czas przyszedł na telewizję. Nie oglądam jej, bo nie mam i szkoda mi czasu na to. Zwyczajnie. Od dłuższego czasu. Jest mi z tym dobrze. 

Źródło
 
W dzisiejszych czasach jest tak olbrzymi ogrom informacji, że czasem mnie to przerasta i zwyczajnie chcę od tego odpocząć. Zamiast wieczornego serialu czy innego programu telewizyjnego wolę dłużej poczytać dzieciom bajkę, wyspać się itd. Ktoś powiedział, że telewizja jest złodziejem czasu. Jest. Ludzie zamiast żyć, żyją życiem innych ludzi - tych z telewizji. Kiedyś obruszyłabym się na to stwierdzenie, ale w istocie tak jest.

Po co mam się denerwować oglądając wiadomości? Nie pamiętam, kiedy oglądałam program informacyjny. Te, najbardziej istotne informacje są dostępne w internecie, albo.. dowiaduję się o nich od innych ludzi. I tak jest. Programy informacyjne są przeładowane negatywnymi emocjami. A ludzie utożsamiają się z tym, opowiadając innym, przeżywają je mocno. Nieświadomie.


Mam swoje życie, swoją rodzinę, bliskich, znajomych i nie potrzebuję do tego TV. Widzę też, jak na dzieci działa dłuższe ogladanie bajek. Po 30-40 minutach oglądania bajek,  które oddzielane są krzykliwymi reklamami dla dorosłych, moje dzieci są zmęczone i rozdrażnione. Dlatego nie pozwalam na więcej.

Kiedyś była Pszczółka Maja czy Reksio raz dziennie. Po wieczorynce dzieci chodziły spać. Zamiast oglądania telewizji, rodzice czytali baśnie i bajki do snu. I to było fajne.

Nie chcę nikogo przekonywać, że oglądanie telewizji jest złe. Są wartościowe programy. Owszem. Tylko, że ja wolę ten czas spędzić inaczej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star