środa, 12 grudnia 2012

Idziemy się kąpać!

Idziemy się kąpać! Do kąpieli! Wołamy, a nasz maluszek ucieka, chowa się... Póki to jest tylko "przedkąpielowa" zabawa, to pół biedy. Gorzej, gdy musimy przekonywać różnymi sposobami nasze dziecko, dlaczego ma się akurat dzisiaj wykąpać.A ono zwyczajnie nie ma na to ochoty i już!

Moja córka, jak była młodsza, miała może 2 lata, 2 i pół, miała fazy niekąpania się i żadną siłą nie można było jej zaciągnąć do łazienki.Prędzej umyła ząbki niż wskoczyła do wanny.Starałam się jej uprzyjemnić ten czas, co rusz podrzucając nowe, atrakcyjne zabawki, wymyślając przeróżne zabawy kąpielowe.Były skuteczne na raz, dwa, ale nie w długim przedziale czasu.

Od kiedy zabrałam ją na basen, jej podejście do wody się zmieniło.Nie płakała, gdy nagle kropelka wpadła jej do oczu, podczas mycia głowy.Chętniej kąpała się w domu.

Raz wypatrzyłam na jednej z aukcji internetowych statek do kąpieli.Rozkłada się go na części i dziecko ma kolorowe łódki, które unoszą się na wodzie.I to był udany zakup.Mamy go już prawie 2 lata, a córka nadal bawi się nim.Łódki służą też do przyrządzania zupki, kawy z pianką czy herbatki dla mamy:)W zależności na co mama ma ochotę.

 
Drugim, trafionym w dziesiątkę zakupy były i są piankowe puzzle - litery alfabetu.Długo wiszą na naszych płytkach:)Prawie 2 lata.Połączenie przyjemnego z pożytecznym.Tak się zaczęła nauka i poznawanie literek.Są mega leciutkie i zamoczone w wodzie przyklejają się do wanny czy do ciała.Po zakończonej kąpieli nie trzeba ich specjalnie osuszać. Nie osadza się na nich pleśń czy inny osad. Wiszą sobie w siateczce i czekają na następne kąpanie.




Kolejnym, sprzed kilku dni, udanym moim zakupem, są kredki do kąpieli. Pomyślałam, że skoro niunia lubi malować, to niech spróbuje i w wannie.Kredkami można malować po wannie i po skórze dziecka.Malunki bardzo łatwo usunąć z wanny.Wystarczy przetrzeć wilgotną gąbką czy ręką. Producent, zaznacza, że kredki są przeznaczone od 3 lat.Nie mogą być używane wokół ust i oczu.Myślę, że takie malowanie to byłaby też niezła zabawa dla młodszych dzieciaczków, ale pod okiem rodzica.




I tak od kilku dni, Majka po przyjściu z przedszkola, ciągnie mnie do łazienki, bo chce się kąpać.Wszystko przez te kredki! Kiedy mówię, że jest za wcześnie na kąpanie,  odpowiada: no, mamo, patrz, przecież jest już noc!
I jak nie przyznać dziecku racji, gdy o 4 godzinie po południu jest ciemno za oknem:)


14 komentarzy:

  1. Ale zmiana :) z osóbki niechętnej do kąpieli do amatorki wodnych przygód!
    No i chwała wszystkim gadżetom do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiało trochę czasu upłynąć.Dziecku zmienia się z dnia na dzień, moja pociecha jest tego przykładem:)

      Usuń
  2. My mamy kwiatki piankowe - fajna sprawa rzeczywiście :)
    Zastanawiałam się nad tymi kredkami, ale trochę się boję, że nie są w 100% zmywalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kredki sa w 100% zmywalne, przynajmniej na naszej wannie:)przetestowałam z córką.Można spokojnie przetrzeć mokrą ręką i wanna znowu jest biała.

      Usuń
    2. Anioły mi cię zesłały z tymi kredkami!Od kąd nie możemy malować kredą na dworze, W.jest niepocieszony i choć mamy tysiące kolorowanek,bloków etc, próbuje swoich sił na ścianach,drzwiach,gdzie sie da...Może jak się "wyszumi" podczas kąpieli,będzie nam łatwiej:)

      Usuń
    3. jest cały zestaw do malowania.Znajdziesz farbki, flamastry i stempelki do kąpieli. Ja, narazie, na próbę, kupiłam te mniej inwazyjne.Sprawdziło się. Kredki są the best.Za jakiś czas przetestujemy coś innego.

      Usuń
  3. Fajne kredki. Póki co moje dziecko kocha kąpiele i ciężko nakłonić go do wyjścia z wanny, więc jeśli miałby jeszcze te kredki to pewnie kąpiele byłyby jeszcze dłuższe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Puzzle i kredki też lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kredki testowały moje siostrzenice super sprawa i super zabawa nie chciały wychodzić z wody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oho, widzę,że kredki działają na każde dziecko:))

      Usuń
  6. Spadłaś mi z nieba z tymi kredkami. Moja Mała wodę lubi ale mycie wlosów to jakaś katorga ! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My myjemy włosy przy lustrze,to na W.zadziałało.Teraz rozglądam sie za specjalnym pojemnikiem do spłukiwania albo daszkiem,bo u nas spłukiwanie to katorga:)

      Usuń
    2. Jeszcze do niedawna moja Majka nie znosiła mycia włosów, teraz wręcz przeciwnie.Nie wiem do końca czyja albo czego zasługa.Czasem robiłam jej deszczyk z prysznica,a la mżawkę.I tak przyzwyczajałam ją do wody.. Mżawka się sprawdziła, bo mamy perlator zainstalowany w prysznicu.Majce się bardzo podobało.

      Usuń
  7. Nie mogę się doczekać aż Wojtek będzie czerpał radość z kąpieli...taką kreatywną radość!

    Póki co nie marudzi, kąpie się, no ale jeszcze nie siedzi więc zabawki nie wchodzą w grę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz:)
Chętnie odwiedzę również Twojego bloga i podzielę się moimi uwagami:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star