sobota, 16 lutego 2013

Dzisiaj kumulacja w LOTTO! I co z tego.

Do zgarnięcia dziś.. bagatela.. 30 000 000 PLN.Kupujecie losy?
Ja nie.Moje emocje opadły.


Po usłyszeniu dziś w TV, jaka może być wygrana, mówię z przekąsem do męża:
- O, super byłoby wygrać tyle pieniędzy!
Mąż: wcale nie
-Jak to, nie?? Nie chciałbyś wygrać 30 mln?
Mąż:Nie
- Dlaczego?
Mąż:Bo wtedy moje życie dotychczasowe byłoby bez sensu.Wszystko co robiłem, zarabiałem pieniądze - straciłoby sens...
- Nie rozumiem...Ale gdybyś dostał taaakie pieniądze? :))
Mąż: To musiałbym jakoś z tym żyć.
- Nie musiałbyś na przykład chodzić do pracy...
Mąż: dlaczego nie? Chodziłbym.
Po zastanowieniu.
Chociaż, nie wiem.Gdybym był milionerem, to wtedy, każdy z pracy chciałby być moim przyjacielem. Miałbym takie kółko różańcowe.Każdy by się ze mną zgadzał i przytakiwał...To może bym nie chodził.Ale co ja bym wtedy robił?

I tak dalej.Nasza rozmowa po chwili przeszła na inny tor...

Czy słyszałyście/liście, żeby ktoś nie chciał wygrać w lotto? 




27 komentarzy:

  1. o! nie wiedziałam, że jest taka kumulacja :) moja koleżanka puszczała losy, a potem wyrzucała, bo bała się, że jak wygra to sobie nie poradzi w nowej rzeczywistości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, po co grała zatem;)
      Mój lektor z angielskiego, osobiście znał pewnego gościa, który wygrał w LOTTO kilka mln.Kiedy spotkał go po kilku latach, ten jego znajomy przepuścił wszystko albo przegrał-nie wiadomo i właściwie nic mu nie zostało z wygranej.

      Usuń
  2. Ja nigdy nie grałam i chyba nie zamierzam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym się nie pogniewała, gdybym dostała tyle pieniędzy. Ale nie grywam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. aż tyle kasy to chyba bym nie chciała bo bym ześwirowała :D Ale tak z milionik byłby w sam raz:) Jednak nie gram więc cięzko mi będzie wygrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też jakoś nie grywam... zawsze sobie mówię, że kupię los i jakoś mi to nie wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas często prowadzimy takie rozmowy, tylko, że to ja mówię tak, jak twój mąż. Co prawda chciałabym wygrać ale tylko trochę żeby spłacić kredyt i wykończyć mieszkanie, no i żeby na wakacje starczyło. Ale 30 baniek to nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie gram, ale wygrać bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślałam, że prawie każdy gra.Jak tylko była większa kumulacja to właściwie każdy kupował los z mojego kręgu znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie gram, ale taką kaskę chętnie bym przygarnęła :D Podróż dookoła świata mi się marzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:))Też nie miałabym nic przeciwko:)pewnie rozdałabym, znając siebie, połowę tym co są w potrzebie, część rodzinie.Ale co tam, zostałoby i tak sporo.

      Usuń
  10. Mój Jurek często tak mówi jak Twój mąż ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! a myślałam, że mój mąż jest tylko takim "evenementem":))
      jego luzackie spojrzenie na wiele spraw zawsze stawia mnie do pionu i powoduje,że spogladam na wiele spraw z prawdziwym dystansem:)

      Usuń
  11. ja nie omieszkałam puścić totka tylko bezskutecznie.fajnie byłoby wygrać taką bańkę bo przy małym i ciekawskim człowieczku nie zmarnowała by się na pewno.

    a marzeń do zrealizowania mam nadal sporo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, przydałaby się bańka nawet ze dwie w dzisiejszych czasach:)
      mi się kiedyś udało ze 2 razy wygrać nawięcej trójkę.

      Usuń
  12. Po głębszym zastanowieniu - trochę rozumiem Twojego męża ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. tak na to patrząc to też nie chciałabym wygrać :).

    a tak poza tym są badania, że chyba (tu nie jestem pewna) po 2 latach od wygranej traci się wszystko i zostają tylko długi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe,że tak jest.Jak ktoś nie ma inteligencji finansowej i woda sodowa uderza, to może stracić wszystko.Przykre ,ale prawdziwe.

      Usuń
  14. Ja gram ale nigdy nie trafiłam nawet 3 ;)
    Za to moja siostra trafiła 5 hehe chyba nie ma nic gorszego niż wygrać 5 w lotto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miała farta!też znałam dziewczynę, która wygrała 5tkę.Dawno. Niewiele dołożyli i kupili sobie 3 pokojowe mieszkanie.

      Usuń
  15. nie gram i nigdy nie spróbowałam, ale mąż czasem gra (gdy zaczynam mieć zbyt rozbudowane potrzeby życiowe dopada go taka desperacja, haha:) Ale myślę, że chciałabym wygrać - te nieograniczone możliwości podróży po całym świecie, coś cudownego! A przecież nie trzeba wszystkiego tracić, część można np. zainwestować w nieruchomości albo coś. Już ja bym wiedziała co zrobić z każdą ilością gotówki :) wyobraźnię mam nieograniczoną. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Nasze rozmowy w tym temacie zwykle kończą się stwierdzeniem męża:
    "Ja już jestem bogaty, mam żonę, syna, jesteśmy zdrowi..." i wówczas wytrąca mi wszystkie materialne argumeny z ręki...

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie gram w lotto i irytuje mnie słuchanie (niektórych) stacji radiowych "wyślij SMS, wyślij SMS".

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz:)
Chętnie odwiedzę również Twojego bloga i podzielę się moimi uwagami:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star