sobota, 17 listopada 2012

Jak zapanować nad stresem

Jak wyluzować  i zapanować nad stresem?  Subiektywnie.

Do tej pory nad tym pracuję i wychodzi mi coraz lepiej.Każda  z nas ma czasami pochmurne dni. A to przed okresem, a to dzieci się nie słuchają i krzyczą, a to głowa boli, a to Mąż nie zrobił zakupów jak trzeba, mimo, że starał się jak mógł.W gruncie rzeczy, to nie on zawinił, tylko lista zakupowa Żony.Zapomniała dopisać, ale przecież mógłby się domyślić, że nie ma już mleka w lodówce.I zaczyna się.A Kochany Mąż, Bogu ducha winien - nie miał na liście.

Kiedy dopadną mnie "złe" dni, to najlepszym lekarstwem jest:
jogging -  30 minutowy wystarczy - zmęczę się, przybędzie  endorfin i  przy okazji  częściowo spalę pyszny, acz kaloryczny kawałek ciasta i... pół kilo mniej na wadze:)
pływanie - relaksuje i odpręża.


zumba - wybieram ostatnio  zumbę, bo dodaje masę pozytywnej energii.Ćwiczy się przy fajnej, rytmicznej muzyce, jest też sporo śmiechu;pojawiają się, co rusz nowe układy taneczne.

Domowe, moje sposoby to:
*   odprężająca lawendowa kąpiel
* dobry film czy książka lub ulubiony serial.Mnie powala serial  "Desperate Housewives".Jest w nim mnóstwo żartu, czarnego humoru i zwykłej mądrości życiowej.
* sprzątanie, nie tylko podłogi, kuchni i łazienki, ale również porządki w swojej szafie.
To działa.Według Feng-shui, jeśli mamy w domu porządek, to nasz ład domowy zazwyczaj znajduje odzwierciedlenie w naszym życiu.Może rzeczywiście coś w tym jest? jak poukładam sobie skarpetki, rajstopki i majtki to od razu jest mi lepiej:)))

Jakie sa Wasze sprawdzone sposoby na odreagowanie  stresu?

Jeszcze coś.Natknęłam się raz  w necie na artykuł zatytułowany: jak osiągnąć stan psychicznego luzu.Metoda ta pochodzi z "Sekretu".Sztuka polega by cieszyć się chwilą. Nie przywiązywać się, nie uzależniać swojego humoru od rzeczy. Odczuwać wdzięczność za to co jest. I być gotowym na to, co się wkrótce w życiu pojawi.


Jeśli się czymś martwisz, upewnij się, że to faktycznie prawda, a nie tylko twój wymysł  -  A że, zazwyczaj jesteśmy wychowani i przyzwyczajeni do myślenia o rzeczach negatywnych (strata, koszt, porażka, rozczarowanie), to i w życiu będą przeważać te negatywne chwile.Więc myślę pozytywnie.

10 komentarzy:

  1. He he mój sposób na doła jogging, bądź długaśny spacer, relaks w wannie albo zakupy:D
    Zgadzam się z twierdzeniem, żeby szukać pozytywów i być wdzięcznym za to co jest:) Tylko czasem tak trudno o tym pamiętać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgodzam sie w 100%, czasem ciezko zobaczyc pozytywne strony zycia pod ciezarem tych zlych..

      Usuń
    2. tak, babskie zakupy sa świetną terapią.Dorzucę też fryzjera i kosmetyczkę.
      Tak, to prawda, nie jest łatwo myśleć pozytywnie, mi to nie zawsze się udaje, ale staram się:)bo nasz nastrój udziela się innym i kółko się zamyka....

      Usuń
  2. U mnie to bieganie lub ćwiczenia do upadłego, ale czasami ciężko mi się zmusić to wskakuję do wanny lub po prostu dobra herbatka kocyk i książka, choć czasami zabieram się za kompulsywne składanie ubrań i wtedy robię to masowo ;)
    Zdecydowanie wolę pozytywnie do wszystkiego podchodzić, choć czasami się nie da :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chodzę na razie z wózkiem na spacer ale co drugi tydzień pływam z maluszkiem- rzeczywiście to trochę stresu odejmuje:) Zapraszam na mini konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pływanie jest świetne, chodzę z moją córką lub sama.

      Usuń
  4. dobre metody, podobają mi się! ja najbardziej lubię babskie odreagowanie na stres, czyli Zakuuupy!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babskie zakupy są "lekiem na całe zło":)

      Usuń
  5. ja jak się nie wyśpię to nic mi nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie.Nieprzerwany sen jest lekarstwem na wszystko!

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz:)
Chętnie odwiedzę również Twojego bloga i podzielę się moimi uwagami:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star