czwartek, 17 stycznia 2013

W sklepie i nie tylko...

Źródło
  Wieczorne, szybkie zakupy, przy okazji.Wpadłam do sklepu, bach, chwyciłam to co chciałam i szybko do kasy. A tam dwa sznureczki.Zrobiłam szybki rekonesans, która kolejka krótsza.Ustawiłam się za Panem. Nazwę go za moment Pan Miły. Dlaczego? 

-Proszę - zrobił szeroki, szarmancki gest ręką.Mam stanąć przed nim. Jak miło!
Nie wyglądałam bynajmniej jakbym była w ciąży.Oczywiście nie.
Chyba zobaczył mój pytajnik w oczach.
- Nie spieszy mi się, mogę zaczekać - wyjaśnił Miły Pan.
- A mi się trochę spieszy.Dobrze się zatem złożyło:)-odpowiedziałam mu.
-Może kiedyś się spotkamy i będzie odwrotna sytuacja? - zagadnął.
I tak wymieniliśmy kilka zdań.Kolejka ślamazarnie się poruszała.
-O, idzie następna kasjerka - powiedział.Ruszył z miejsca.
-Idzie Pani?!- krzyczy z trzeciej kasy.Zająłem pani miejsce.No to się przepchałam.
Gość zajął mi miejsce przy kasie, która "ruszyła".Zanim ludzie zorientowali się, on tam był jako pierwszy:)

Napisałam o tym, ponieważ pierwszy raz zdarzyło mi się, że ktoś, ni stąd, ni  zowąd, przepuścił mnie w kolejce.Zazwyczaj jest odwrotnie.Kto pierwszy, ten lepszy.Każdy się spieszy.A tu, jak miło.Pan się nie spieszy i przepuszcza w kolejce kulturalnie Panią.
Błagam o więcej takich sytuacji.
Pamiętam, jak będąc w ósmym miesiącu ciąży robiłam zakupy w znanym, babskim sklepie.Podeszłam do kasy, przy której kolejka była długa i do której nie myślałam się dołączyć.Widać było, że jestem ciężarówką.Miałam okazały brzuszek.Zresztą powiedziałam, że jestem w ciąży i poprosiłam o pierwszeństwo.Z wielkim oh, ach przepuściła mnie w kolejce młoda kobieta!Akurat kasjerka szybko zareagowała.

Ostatnio w tym sklepie, zauważyłam w miarę widoczną tabliczkę za plecami kasjerów z napisem: Kobiety w ciąży mają pierwszeństwo.Dziesięć miesięcy temu jeszcze jej nie było.Tę samą tabliczkę zobaczyłam też w jednym z największych sklepów dla dzieci.
Mogę przytaczać całe mnóstwo takich i podobnych sytuacji, które niestety przytrafiły mi się będąc w ciąży.Może kiedyś napiszę o jednej szczególnie niefajnej.Dla przestrogi.Tylko dlatego.
Z moich doświadczeń wynika, że to mężczyźni lub kobiety mające własne dzieci są bardziej skłonni ustąpić miejsca ciężarnym.

Poza tym, myślę sobie,że nie ma co się zastanawiać i trzeba prosić zwyczajnie o ustąpienie miejsca.Tak zaczęłam robić od pewnego momentu, bo niektórzy nie wiedzą: czy jesteś w ciąży czy po prostu jesteś gruba.I żeby nie urazić, przez przypadek, nie reagują.





24 komentarze:

  1. Oj tak, kolejkowe historie ... Z ustępowaniem miejsca w kolejce jest jak z ustępowaniem miejsca w autobusie czy tramwaju - przychodzi bardzo ciężko i zdarza się niezwykle rzadko. A przecież odrobina kultury i byłoby po problemie...

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba mu się spodobałaś :))) to bardzo miła sytuacja, szkoda że tak rzadko spotykana. Żałuję, że u mnie nie ma takich tabliczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę.. Typ podrywacza wyczuwa się z daleka:)To był zwykły, miły Pan...
      Takie tabliczki powinny być we wszystkich sklepach,żeby nie było nieporozumień.Myślę,że wtedy ciężarne kobiety odważniej ustawiałyby się do kasy bez kolejki...tak myślę.

      Usuń
  3. istnieją dobrzy ludzie :) Ale niestety, widząc wielką kolejkę do kasy ludzie zamieniają się w zwierzęta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawo dżungli, taka mentalność polska.Całe szczęście, że jest to mniejszość..

      Usuń
  4. Pan zachował się jak prawdziwy dżentelmen :) Oby takich było jak najwięcej.
    A co do przepuszczania w kolejce kobiet w ciąży, to w większości nikt nie przepuszcza. Mi to tak bardzo nie przeszkadzało, bo stanie nie sprawiało mi jako takiego problemu (choć nie zawsze).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie,że czasem ludzie nie zwracają uwagi na to, czy kobieta jest w ciąży, lub zwyczajnie nie potrafią okreslić:czy to jej tusza czy brzuszek ciążowy.Ja raz popełniłam gafę i głupio mi było.
      Moim zdaniem,kobiety ciężarne powinny się upominać się o pierwszeństwo, bo z brzuszkiem, zwłaszcza wiekszym jest ciężko.Przynajmniej ja tak miałam.

      Usuń
  5. Szkoda, ze takich ludzi jest mało po prostu zwyczajnie uprzejmych. Pamietam jak byłam w zaawansowanej ciazy , robiliśmy zakupy w którymś dużym markecie trauma do dziś. Kobieta zrobiła mi wykład na temat dlaczego mnie nie przepuścić mimo, ze jestem w ciazy straszne to było . Ehhh nawet nie chce wspominać kiedy musiałam wstać w długich kolejkach bo było mi głupio poprosić , zeby mnie ktoś przepuścił. Bo przecież ciąża to nie choroba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda,że ciąża nie choroba, starość też nie,a starszym osobom ustępuje się miejsca np. w autobusie czy tramwaju, przecież kobiety ciężarne dźwigają w sobie małego człowieczka!dla mnie jest to kwestia bezdyskusyjna.
      Poza tym, w hipermarketach są kasy pieszeństwa, i trzeba z nich korzystać, a jak ich nie ma, to odważnie mówić,że jest się w ciąży...Wiem,że są ludzie, którzy nie przepuszczą, ale to już dla mnie tzw.margines... takie mam zdanie.

      Usuń
  6. W H&M jest tak, że kobiety w ciąży mają pierwszeństwo. Mi zdarza się przepuszczać starsze osoby i kobiety ciężarne lub z małymi dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dawać przykład innym ludziom!Bardzo dobrze Mamiczko.Też zwaracam ludziom uwagę, albo sama ustępuję.
      A właśnie H&M miałam na myśli w swoim poście:)

      Usuń
  7. A jednak bywają życzliwi ludzie, nawet w kolejkach do kasy. Szkoda, że to taka rzadkość.
    Ech, ten pośpiech i ignorancja.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja robię tak: wchodząc do budynku, gdzie mieści się poczta, biorę dwa blankieciki i jak przyjdzie jakaś kobieta z dzieckiem (z ciężarówką jeszcze się nie spotkałam na poczcie), to do niej podchodzę, i daję numerek:)I wiecie co? Jak jestem z dzieckiem, to Panie z okienka wołają mnie, żebym podeszła poza kolejnością:D Czyli opłaca się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra jesteś..
      a panie z okienka, to fajne kobitki.

      Usuń
  9. Ja miałam w banku sytuację - będąc w zaawansowanej ciąży - że gość się przede mnie wepchnął :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za gbur!
      powiedziałabym mu co myślę.Jak byłam w ciąży, to nie miałam z tym oporów:)

      Usuń
  10. ohhh pamiętam jak z wielkim brzuchem turlałam się do kasy w realu. Jakaś Pani z obsługi skierowała mnie do kasy z pierwszeństwem - tam oczywiście emeryci i renciści z pełnymi koszami. Widzieli jak się snuję w ich kierunku. Jak tylko się zbliżałam każdy zwiesił głowę i nie odwrócił się już ani razu. Sądziłam, że mnie przepuszczą... ale się myliłam. Równie dobrze mogłam przeprosić i pójść na przód. Jednak głupio mi było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dopiero...
      Raz miałam podobną sytuację..przykre trochę.

      Usuń
    2. O! Ostatnio miałam taką sytuację. Kontrolnie chciałam zrobić morfologię dziecku, poszliśmy do punktu i siedzimy, czekamy. Trzy kobiety przed nami, wchodzi starszy mężczyzna, zdjął płaszcz. Pielęgniarka poprosiła następną osobę do badania, a ten Pan; "A ta pani z dzieckiem, to nie powinna mieć pierwszeństwa?". Cisza. W końcu powiedziałam głośno: "Proszę Pana, e nieee to nieee te czaaasy:)".

      Usuń
    3. Raz byłam z córka na pobranie krwi.Poprosiłam o przepuszczenie nas w kolejce. Wytłumaczyłam,że to przecież małe dziecko i na czczo.A kolejka była spora. Wpuścili nas.Ale widziałam,że niechętnie.
      według mnie kobiety w ciazy i małe dzieci powinny miec pierszeństwo we wszystkich kolejkach.Niestety, jak widzę, ciężarną w np w 8 czy 9 miesiacu w kolejce, a przed nią np. 5-10 osób, to chce mi sie krzyczeć na tych "ślepych" ludzi i generalnie tak jest,że podchodzę i mówię w czym rzecz.Nie przejmuję się w ogóle tym co o mnie pomyślą.

      Usuń
  11. Witam, zapraszam po wyróżnienie: http://marcelai4katy.blogspot.com/2013/01/7-zyczen.html

    Pozdrawiam i życzę udanej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz:)
Chętnie odwiedzę również Twojego bloga i podzielę się moimi uwagami:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pink Transparent Star